Przez ostatnie kilka miesięcy przyzwyczaiłem sie już do solidnych jakościowo i - co tu ukrywać - gabarytowo radiotelefonów President. George jednak jest pierwszym, którego z racji rozmiarów nie zamontowałem do swojego Gazika, bo po prostu nie było gdzie... No, ale prawdę powiedziawszy - chyba nie tam jego miejsce.